aneta230972
01:08, 03 sty 2013
Dołączył: 01 sty 2013
Posty: 831
Witam, witam
Zaczęłam już wczoraj wątek pt." Najlepsza thuja na 260 metrowy żywopłot" ale zapomniałam się przedstawić chociaż pewnie powinnam to zrobić w innym miejscu
Tutaj planujemy nasze siedlisko:



Czyli totalna pustynia. W tym momencie mieszkamy w moim rodzinnym domu otoczonym z każdej strony drzewami, z ogromnym ogrodem. Raj dla dzieci i ukochanej boksi. W zeszłym roku mąż zbudował dla nas piękny dwupoziomowy taras oraz duży domek na drzewie i juz wkrótce będziemy musieli się z nim rozstać

Na wiosnę planujemy rozpocząć budowę na naszej działce ale najpierw chcemy zasadzić drzewka, które po latach staną się pięknym, żywym, zielonym murem. W sumie będzie to ok. 260 metrów. Dzięki cennym info. zdecydowaliśmy się na posadzenie wzdłóż lewego ogrodzenia aż do końca świerków serbskich, natomiast wzdłóż prawego ogrodzenia będą thuje aerospicata. Decyzji co do tylnego ogrodzenia jeszcze nie podjęliśmy. Wszystko zależy jak będą wyglądały koszty. Może będzie to albo świerk albo thuja.Niestety nie mamy za "szęśliwego" sąsiedztwa więc zmuszeni jesteśmy otoczyć się murem. Przykre,że człowiek człowiekowi wilkiem ale sama świata nie zmienię.Na wiosnę również zakładam warzywniak. Ja jestem raczej z tych osób, które lubią spędzać czas w ogrodzie i ciągle coś zajadać. Chociaż na taką nie wyglądam
Na jesień przesadziliśmy z ogrodu mojej mamy kilkadziesiąt krzaczków malin . Super odmiana owoce aż do zimy. Czyli dla takich głodomorków jak moja rodzinka w sam raz. Od pięknych kwiatów jest mój mąż. Śmieję się, że to zamiłowanie wyssał z mlekiem matki
Przez wiele lat mieszkaliśmy w USA i pomimo tego, że dysponowaliśmy maleńkim skrawkiem ziemi mój mąż musiał mieć chociaż odrobinkę zieleni i koloru. A ja nie znając kompletnie sztuki ogrodniczej na 1.5m2 byłam w stanie zmieścić 8 krzaczków maleńkich pomidorków i kilka ogórków, które pięknie sobie radziły i dzielnie wdrapywały się po ogrodzeniu aż na dach garażu. Ku uciesze naszych amerykańskich sąsiadów, którzy zajadali się pomidorkami i ogórkami z organicznej uprawy. Wedle zasady co po stronie sąsiada to... sąsiada
Tak było wtedy u nas:







Mam nadzieję, że nie popełniamy błedu przeprowadzjąc się. Część rodziny i znajomych stuka sie po głowach, że z pięknego, rekreacyjnego miasteczka przeprowadzamy się na wieś a my na przekór wszystkim trzymamy się naszego planu. Czy dobrze? Czas pokaże.
Bardzo sie cieszę, że trafiłam na ogrodowisko ponieważ dzięki niemu i opowieściom wielu osób zaczynam wierzyć, że może i nam się uda stworzyc swój kawałek raju na ziemi.
Zaczęłam już wczoraj wątek pt." Najlepsza thuja na 260 metrowy żywopłot" ale zapomniałam się przedstawić chociaż pewnie powinnam to zrobić w innym miejscu

Tutaj planujemy nasze siedlisko:



Czyli totalna pustynia. W tym momencie mieszkamy w moim rodzinnym domu otoczonym z każdej strony drzewami, z ogromnym ogrodem. Raj dla dzieci i ukochanej boksi. W zeszłym roku mąż zbudował dla nas piękny dwupoziomowy taras oraz duży domek na drzewie i juz wkrótce będziemy musieli się z nim rozstać


Na wiosnę planujemy rozpocząć budowę na naszej działce ale najpierw chcemy zasadzić drzewka, które po latach staną się pięknym, żywym, zielonym murem. W sumie będzie to ok. 260 metrów. Dzięki cennym info. zdecydowaliśmy się na posadzenie wzdłóż lewego ogrodzenia aż do końca świerków serbskich, natomiast wzdłóż prawego ogrodzenia będą thuje aerospicata. Decyzji co do tylnego ogrodzenia jeszcze nie podjęliśmy. Wszystko zależy jak będą wyglądały koszty. Może będzie to albo świerk albo thuja.Niestety nie mamy za "szęśliwego" sąsiedztwa więc zmuszeni jesteśmy otoczyć się murem. Przykre,że człowiek człowiekowi wilkiem ale sama świata nie zmienię.Na wiosnę również zakładam warzywniak. Ja jestem raczej z tych osób, które lubią spędzać czas w ogrodzie i ciągle coś zajadać. Chociaż na taką nie wyglądam










Mam nadzieję, że nie popełniamy błedu przeprowadzjąc się. Część rodziny i znajomych stuka sie po głowach, że z pięknego, rekreacyjnego miasteczka przeprowadzamy się na wieś a my na przekór wszystkim trzymamy się naszego planu. Czy dobrze? Czas pokaże.
Bardzo sie cieszę, że trafiłam na ogrodowisko ponieważ dzięki niemu i opowieściom wielu osób zaczynam wierzyć, że może i nam się uda stworzyc swój kawałek raju na ziemi.
____________________
Aneta - Pustynia, która będzie kiedyś ogrodem
Aneta - Pustynia, która będzie kiedyś ogrodem