MilenaP
17:21, 27 lut 2012

Dołączył: 20 sty 2012
Posty: 1520
Witam wszystkich z Ogrodowiska!
Najwyższy już czas, by po około roku obserwowania, ujawnić się na tym forum
Tak jak każdy z Was, tez posiadam ogród i też nie potrafie bez niego żyć. Każdego dnia staram sie by był coraz spójniejszy, efektowniejszy i.....wreszcie wymagał mniejszego nakładu pracy. Bo pracy tutaj włożyliśmy tyle co w kamieniołomach - dosłownie!!
Trudno jest mi określić, kiedy były początki ogrodu. Dom posiadamy już 24 lata. Mój tata był inżynierem po akademii rolniczej i w związku z tym kochał rośliny, co zaszczepił również we mnie. Od małego sadziłam z nim drzewa, umiałam rozpoznawać krzewy, a nawet szczepiłam z nim te drzewa. Tak więc wszystko zaczęło się bardzo wcześnie i naturalnie. I tak już zostało. Od tego czasu zmieniały się miejsca nasadzeń i co najmniej 3 razy zaczynało sie wszystko od początku. Teraz nasz rodzinny ogród tworzę ja z mamą, co prawda z pomocą mojej drugiej połówki, ale on jest zielony w kwestii ogrodnictwa - miastowy chłopak
Mamy ogród 12 arowy, okoła 20 km od Krakowa, niestety na dwóch działkach, przedzielonych drogą. Jedna działka, na której jest dom, jest ogrodzona, druga - nie. Niestety mieszkam w domu bliźniaku, więc ogród jest tylko z jednej strony domu. Naszym marzeniem jest mieć dorosłe rośliny, które zasłonią brzydkie budynki i nieciekawe przybudówki sąsiadów, ale kiedy to nastąpi? Wszystko jest takie małe, a jak juz wreszcie coś urosło to musiało być wymienione na lepsze odmianowo rośliny.
Zapraszam do wirtualnego spaceru i pozdrawiam
Milena
Najwyższy już czas, by po około roku obserwowania, ujawnić się na tym forum

Trudno jest mi określić, kiedy były początki ogrodu. Dom posiadamy już 24 lata. Mój tata był inżynierem po akademii rolniczej i w związku z tym kochał rośliny, co zaszczepił również we mnie. Od małego sadziłam z nim drzewa, umiałam rozpoznawać krzewy, a nawet szczepiłam z nim te drzewa. Tak więc wszystko zaczęło się bardzo wcześnie i naturalnie. I tak już zostało. Od tego czasu zmieniały się miejsca nasadzeń i co najmniej 3 razy zaczynało sie wszystko od początku. Teraz nasz rodzinny ogród tworzę ja z mamą, co prawda z pomocą mojej drugiej połówki, ale on jest zielony w kwestii ogrodnictwa - miastowy chłopak

Mamy ogród 12 arowy, okoła 20 km od Krakowa, niestety na dwóch działkach, przedzielonych drogą. Jedna działka, na której jest dom, jest ogrodzona, druga - nie. Niestety mieszkam w domu bliźniaku, więc ogród jest tylko z jednej strony domu. Naszym marzeniem jest mieć dorosłe rośliny, które zasłonią brzydkie budynki i nieciekawe przybudówki sąsiadów, ale kiedy to nastąpi? Wszystko jest takie małe, a jak juz wreszcie coś urosło to musiało być wymienione na lepsze odmianowo rośliny.
Zapraszam do wirtualnego spaceru i pozdrawiam
Milena















____________________
Milena - zielonastrefa
Milena - zielonastrefa