Ha kącik czyteleniczy kontynuujecie
Abigail i Wichrowe W. to moje lektury początków liceum, kochałam, do tej pory pamietam zarawne noce. Uwielbiałam czytac w wewkendy do 4 rano a potem spać do 12

Kiedy to było???? Ludzie tak daleko pamiecią nie siegają
Zadie S. czytałam tylko jedną książkę (debiut) kilka lat temu, na tyle była inna, ze do tej pory pamiętam.
Zanotowałam norweskie tytuły, bo bardzo lubię się lekturą pokiereszować a Skandynawowie sa tacy mroczni....
Co do Austina z tego to ja wyłącznie lubie róże w przeciwieństwie do autora o tym nazwisku

I coby wrócić do tematów ogrodniczych, melduję, ze zakupiłam dzisiaj Claire Austin i Thomasa Becketta. Przytargałam przy okazji 6 jeżówek Green Eyes i trzy rubrum jakieś Majestatic. Musze je wygooglac, czy maja szanse przezimować? Maja pałki jak typowa trzcina nad stawem ale liście brązowe jak vertigo.
Nie omieszkałam wszystkiego posadzić, bo dzisiaj było zaledwiwe 32 ... a jutro ma być 35 stopni. Zatem jutro leże i czytam, nic nie robię.
Melduję równiez że programator od nawaniania udało sie reanimować, zamiast 6 stówek wydam 2...ale przy okazji Pan od nawadniania mi jutro dwa zraszacze przesunie.
A teraz lecim z wczorajszymi fotkami